“Poważny” stan zdrowia

18 01 2009

Taka ciekawostka z onetu:
havel-powazny

I zastanawiam się, kiedy stan zdrowia jest “niepoważny”? Stan zdrowia (jak mnie uczono) może być dobry lub zły ale nie “poważny” lub “niepoważny”.
Czy ktokolwiek pytany “jak się czujesz?” odpowie “poważnie” czy po prostu “źle”?

Ciekawe egzemplarze piszą w złONET.pl





Kultura polityków

6 03 2008

za wp.pl:

“Nie doszło do znieważenia prezydenta Lecha Kaczyńskiego przez Lecha Wałęsę, który mówił w programie TV na żywo “durnia mamy za prezydenta” – uznała warszawska prokuratura okręgowa i umorzyła śledztwo, które dotyczyło również wpisu na blogu byłego prezydenta oraz słów Stefana Niesiołowskiego.”

Pomyślałem, że to może być zemsta prokuratorów na Kaczyńskim za “dziada” który miał “spieprzać” :)
Prokuratorzy nie mogli wtedy LK pociągnąć do odpowiedzialności bo dziad nawet nie zgłosił “przestępstwa” a urzędnicy kancelarii dziada akurat zbierali kasę na wino marki “Mamrot” i sprawa umknęła.
I tak to “układ ” stracił okazję by dobrać się do skóry Kaczyńskiemu. Teraz jest czas zemsty.





Zdrobnienia

1 03 2008

Rodacy mają dziwną manię do stosowania zdrobnień w mowie. Jakiś czas temu kupowałem na śniadanie “Serek wiejski” – to nazwa orginalna jest OK bo małe opakowanie itp.
No ale w trakcie transakcji w sklepie [fajnie brzmi >transakcja< jak handelek narkotykami he he ;-) ] zmieniły się kasjerki i jedna [ta odchodząca] mówi do drugiej “SERECZEK już nabiłam” Wymiękłem. Nienawidzę zdrobnień. Wszyscy kupują “chlebek” , “bułeczki”.  Na swój pogrzeb pojadą “karawanikiem w trumience” .

Skąd to zamiłowanie do zdrobnień?