Kolejna porcja polityki w Gazecie W.
Z cyklu zwalczamy PiS:
- Od samego początku Centralnego Biura Antykorupcyjnego FBI nam ufało. (…) Amerykanie wyraźnie zastrzegli, że dokumenty oraz pomoc, której udzielają, mają być wykorzystywane przy śledztwach stricte kryminalnych. O tym, co było prawdziwym celem akcji, dowiedzieli się post factum – opowiada “Gazecie” były wysoki urzędnik CBA.
Według jego relacji, gdy FBI dowiedziało się, że operację z Sawicką wykorzystano do celów politycznych, zerwało operacyjną współpracę z Biurem: – Powiedziano nam, że okazaliśmy się nielojalnym partnerem i do widzenia.
W sierpniu 2007 r., już po rozwiązaniu Sejmu, przyjęła od agenta 50 tys. zł “na własną kampanię wyborczą”. A na początku października, przy drugiej transzy łapówki, CBA zatrzymało ją i burmistrza Helu.
Do hotelu w Gdyni, gdzie doszło do zatrzymania, Sawicka próbowała telefonicznie zwabić posła PO Marka Biernackiego.
16 października, pięć dni przed wyborami, szef CBA Mariusz Kamiński na specjalnej konferencji ujawnił szczegóły operacji i oświadczył, że robi to, by wyborcy “wiedzieli, na kogo głosują”. Do części mediów poszedł przeciek, że po zatrzymaniu Sawickiej z jej telefonu dzwoniono do znanych polityków PO – Julii Pitery i Grzegorza Schetyny.
Czyli korupcja to sprawa polityczna a nie kryminalna. A skoro polityczna, to pewnie Sawicka niewinna. Ale o tym dalej:
Dziś Sawicka i Wądołowski czekają na proces, a na światło dzienne wychodzą nowe wątki świadczące o tym, jak wielką wagę CBA przykładało do złapania na korupcji posłanki partii opozycyjnej wobec PiS.
No i ulga, że udało się odrzucić Kaczystów od władzy bo inaczej:
Sprawa zgrzytu między FBI a CBA jest znana w policji i służbach specjalnych. Wysoki rangą funkcjonariusz CBŚ twierdzi, że po tej akcji FBI i tak wykazało się wyrozumiałością: – Cieszymy się, że nie zaprzestali współpracy z całą polską policją. Mieli prawo stracić zaufanie do wszystkich.
Niebezpieczeństwo prawie minęło, niestety w CBA został Kamiński. A póki tej agencji nie “odzyska” słuszna opcja, zagrożenie takimi “skandalami międzynarodowymi” istnieje.
Agent Czuchnowski z agentką Kublik naprawdę robią wiele, by zdyskredytować nasze służby – sprawa SKW i portalu nasza-klasa i teraz ta akcja. Oni naprawdę są gotowi zlikwidować służby gdzie działali/działają pisowcy i gotowi są działać na szkodę państwa by dokopać Macierewiczowi czy Kaczyńskiemu (nie zapominam o Ziobrze).
No ale dalej:
Po artykule w “żydowskiej gazecie dla Polaków”:
Według szefa klubu PO Zbigniewa Chlebowskiego, jeśli informacje o zaangażowaniu FBI w akcję CBA przeciw b. posłance PO Beacie Sawickiej potwierdzą się to “sytuacja jest skandaliczna”, bo w ustawie o CBA nie ma mowy “o współpracy z innymi wywiadami”.(…)
Według niego, jeśli informacje medialne są prawdziwe, to potwierdzą zarzuty, że CBA to “instytucja, która była wykorzystywana do walki politycznej”.
Nie ważne, że baba bierze łapówę
Zbynio powinien sobie zdjęcie Beaty w klapę wpiąć.