Jak podaje złONET:
“Gazeta Wyborcza”: Przed niedzielnym meczem z Niemcami Donald Tusk mówi o polskiej piłce nożnej.
Premier wypowiada się m.in. o patologiach związanych z tą dziedziną sportu. – Z bandytami – bo nie znoszę neologizmu “pseudokibice” – trzeba walczyć wszelkimi sposobami. Jeśli ktoś idzie na mecz z siekierą czy tasakiem, to jest potencjalnym mordercą i tak należy go traktować – podkreśla Donald Tusk.Jego zdaniem, jeśli okaże się, że na polskich stadionach wciąż króluje dzicz – jeden daje w mordę, a drugi udaje małpę, jak widzi czarnoskórego piłkarza – to lepiej nie organizować mistrzostw Euro 2012. Bo to by oznaczało, że jako naród – nie jako państwo i administracja – nie jesteśmy przygotowani do takiej imprezy.
Donaldu przygotowuje grunt pod klęskę z organizacją EURO 2012. Jeśli do tego dojdzie – ludzie mu tego nie wybaczą. PO zostanie zdmuchnięta w następnych wyborach.
Poza tym trwa wojna psychologiczna przed meczem z niemcami i po której stronie jest wnuk żołnierza Wehrmachtu? Bo nie po Polskiej…
a było:
6. Przyspieszymy budowę stadionów na Euro 2012
Myślę, że zaraz usłużni “dziennikarze” zaczną tłumaczyć i usprawiedliwiać Tuska;
kto wie, czy podczas mistrzostw w Austrii i Szwajcarii reporterzy nie będą celowo wyciągać wybryków naszych kibiców, by potwierdzać jego słowa.