Nie… nie chodzi o kabaret.
Chodzi o to, że Komisja Europejska dała Słowacji zielone światło na wejście od 1 stycznia 2009 roku do strefy euro, uznając, że Bratysława spełniła niezbędne warunki przyjęcia wspólnej monety.
Media pieją jak to niedobrze, że Słowacy wyprzedzili Polskę (w domyśle: jacy to my nieudolni) no i pieją jak to Słowacja wstąpiła do “elity” krajów, które mają ojro.
Gdzie taką “elitę” należy mieć pokazali Brytole.
Mają w nosie eurokomunę gospodarczą - i mają rację. Jak chcemy się szybko rozwijać powinniśmy podążać ich śladem czyli liberalizm a nie brnięcie w socjalizm.
Następna sprawa - czemu mamy się śpieszyć do utraty kolejnego symbolu niepodległości czyli własnej waluty? EBC jest we Frankfurcie a nie w Warszawie. Nie sądzę by zbyt wielu Polaków decydowało w EBC i o ojro. Pewnie jakiś departamencik ds. zamówień papieru i długopisów nam odpalą z łaski. Polski złoty to dobry pieniądz, bardzo dobry. Kosztował nas wiele wyrzeczeń. Czemu mielibyśmy z niego rezygnować?
Ciekawe jest to, że do zrzeczenia się niepodległości trzeba spełniać jakieś warunki, bo inaczej komisja nie da “zielonego światła”.
Rozumiem, że to wic taki jest?