portal Gazeta.pl pisze:
Holendrów, mimo że przed startem turnieju mieli więcej kłopotów i dużo mniej nadziei od Polaków, na kibicowanie “na nie” nie byłoby stać. Nie dlatego, że w ich języku nie ma wulgarnego określenia dla stosunku płciowego. Oni inaczej rozumieją kibicowanie.
Znowu nie dorośliśmy. Znowu jesteśmy dzicy i chamscy. Wcześniej wg tej samej firmy i “drogiego Bronisława” nie dorośliśmy do demokracji
Ogólnie wg. pracowników Agory nie nadajemy się do niczego – Kubicy kibicujemy jak piłkarzom (czyli nieadekwatnie), piłkarzom wulgarnie. Nie dorastamy też do “nowoczesnych” i “postępowych” społeczeństw europy w której nie ma większego szczęścia niż “rodzina” pederastów.
No i pojawia się, gdzieś tam w najgłębszych czeluściach mózgownicy: “A może Tusk ma rację i lepiej nie organizować? No bo jak jesteśmy “dziczą” to bezpieczniej trzymać nas w ukryciu (strach pomyśleć co napiszą o nas na zachodzie).”
Źle o nas piszą media zagraniczne (angielskie, niemieckie) ale również “polskie”. A wielu bierze to za dobrą monetę.
Komentarze pod artykułem oczywiście na modłę GW. Czyli anty-patriotyzm i wylewanie żółci na naród jako całość (pod przykrywką “sporego odsetku”).