Za Onet.pl
Balcerowicz mówi:
“Jeśli prezydent zablokuje drogę do dobrobytu, musi być potępiony”
Cały artykuł:“Jeśli prezydent…”
Od razu nasunęło mi się pytanie: Co zablokuje? Czyżby jakiś wiekopomny plan reformatorski? A może ustawę, która przetnie kajdany przedsiębiorczości?
Otóż nic z tego. Dalej czytamy:
- Obecny rząd kładzie słuszny nacisk na usunięcie przepisów, które utrudniają życie przedsiębiorcom – zaznaczył były minister. W jego opinii, musi zaistnieć presja na wszystkie osoby, które odpowiadają za nieodpowiednią legislację, owocująca tego typu przepisami.
Tjaa….
Nie “usuwa” a “kładzie słuszny nacisk na usunięcie”. Więc prezydent może co najwyżej zablokować “kładzenie nacisku”. Nie sądzę jednak, by to robił. Z powodu “kładzenia nacisku” raczej nic specjalnego się nie wydarzy.