Niemiaszkom puszczają nerwy…

17 06 2008

W opublikowanej wypowiedzi niemiecki szef frakcji socjalistycznej w Parlamencie Europejskim Martin Schulz dopuścił możliwość wykluczenia Irlandii z Unii Europejskiej, gdyby ostatecznie odrzuciła ona Traktat Lizboński.

Stanowisko Schulza poparł niemiecki unijny komisarz do spraw przedsiębiorczości Guenter Verheugen. – Irlandczycy skorzystali ze swego demokratycznego prawa, by powiedzieć nie. Jasne jest jednak, że nie można teraz wprowadzać dla nich uregulowań specjalnych. W UE nie ma tak, by wszyscy akceptowali nowe reguły gry, a jeden kraj stał z boku – powiedział “Bildowi”.

Nie może być tak, że “przypadkowe” społeczeństwo “szantażuje” UE. Mają się dostosować i bez dyskusji!
Oni sobie z nas kpią, albo… UE to próba stworzenia Nowego Cesarstwa Niemieckiego aka IV Rzeszy. Tym razem metodą marchewki. Ale pewnie za jakiś czas na opornych znajdzie się i kij.





Cuda i sukcesy

17 06 2008

za ONET.pl:

Niemcy przyznają rację Kaczyńskim
Były premier RP Jarosław Kaczyński
TVN24

Mimo ocieplenia stosunków, Niemcy uporczywie ignorują polską krytykę dotyczącą Gazociągu Północnego oraz władz Widocznego Znaku – ocenia “Financial Times Deutschland”.
Komentując wizytę kanclerz Angeli Merkel w Gdańsku, gazeta pisze, że Tusk nie uzyskał jasnej deklaracji w sprawie ewentualnego udziału szefowej Związku Wypędzonych (BdV) Eriki Steinbach we władzach Widocznego Znaku – berlińskiej placówki, która upamiętnić ma przymusowe wysiedlenia.

Według “FTD” odmawiając wypowiedzi na temat projektu, nad którym prace wciąż trwają, Merkel postąpiła tak, “jak gdyby Polski to nic nie obchodziło”. “Jednak także Tusk nie chciał poruszać drażliwych spraw” – przypomina dziennik. I dodaje, że nie wspomniano także o spornym Gazociągu Północnym, którym rosyjski gaz ma płynąć do Niemiec z ominięciem Polski.

“Z polskiej perspektywy Lech i Jarosław Kaczyńscy całkiem słusznie krytykowali (te projekty) – nawet jeśli uderzali w zbyt ostre tony. To szczęście, że dla nowego szefa rządu tematy te nie są sprawą życia lub śmierci. Jednak w zamian za swój umiar Tusk otrzymał jak na razie wyłącznie uśmiechy” – ocenia “FTD”.

Dodaje, że rząd federalny powinien dać Polsce sygnał, że poważnie ją traktuje. “Jeśli to się nie stanie, pewnego dnia Polacy znów zatęsknią za przywódcą, który przemówi podniesionym tonem” – podsumowuje dziennik.

Ręce opadają.

Skopiowałem by kiedyś do tego wrócić, a przydadzą się takie kroniki przed następnymi wyborami. Oj przydadzą.