Za WP.pl:
“Dziennik”, komentując odrzucenie przez Irlandczyków Traktatu Lizbońskiego, pisze, że przed Unią Europejską są teraz trzy scenariusze: zmusić Irlandię do ponownego referendum, napisać nowy traktat, albo zostać przy obowiązujących zasadach działania Unii.(podkr. moje)
;
I zmuszać dotąd, dopóki krnąbrni Irlandczycy nie poprą tego czegoś. I takie jest rozumienie demokracji przez “europejsów”.
Bo jak wygrywa ich opcja to jest demokracja, a jak przeciwnicy to wygrywa populizm, nacjonalizm i ksenofobia.
Na tą samą modłę rząd PiS był przedstawiany jako nacjonalistyczny gdy walczył o nasze interesy, z kolei rząd PO to “europejczycy” i “”demokraci” bo nawet tego nie próbują.
A ja zawołam: Brawo Irlandia!