Honor

2 06 2008

Swego czasu Adam Michnik nazwał Kiszczaka, Jaruzelskiego i innych władców PRL “ludźmi honoru”. Przed wojną Władysław Boziewicz napisał książkę pt. “Polski kodeks honorowy”. Pomijając nieprzystawalność owych zasad do czasów dzisiejszych (głównie zmianę prawa i mentalności) zostaję przy wyliczeniu jakie osoby nie mogą dawać satysfakcji honorowej.
I tak:

Art. 8.

Wykluczonymi ze społeczności ludzi honorowych są osoby, które dopuściły się pewnego ściśle kodeksem honorowym określonego czynu; a więc indywidua następujące:

(…)
2. denuncjant i zdrajca;
(…)
15. piszący anonimy;

16. oszczerca;
(…)
21. paszkwilant i członek redakcji pisma paszkwilowego;

22. rozszerzający paszkwile;

23. szantażysta,
(…)
25. obcujący ustawicznie z ludźmi notorycznie niehonorowymi;

26. podstępnie napadający (z tyłu, z ukrycia itp.);

Kiszczak & CO wiernie trzymali się dokonywania wymienionych działań.
Jasno widać jakie pojęcie o honorze ma Michnik i “prorocy mniejsi” pokroju Pacewicza, żakowskiego i całej hałastry z GW. Dziwię się tylko, że Boziewicz nie umieścił w kodeksie komunistów.





Kpina?

2 06 2008

Jak czytamy w Dzienniku:

Komisja Europejska poprosiła swoich analityków, by ocenili korupcję w Polsce. A ci napisali raport, z którego wynika, że zamiast ścigać łapówkarstwo, powinniśmy… organizować więcej kampanii antykorupcyjnych. Bo – jak twierdzą autorzy raportu, głównie z Niemiec – Centralne Biuro Antykorupcyjne skupia się tylko na “działaniach represyjnych”.

Tjaaa… do tego marchewka jako owoc, dopuszczalny kąt zakrzywienia bananów. I weź tu człowieku nie bądź przeciwny tym idiotom…